Rozmiar: 11693 bajtów
 

O ANIELI

 

GABINET

 

KURSY

 

PORADY

 

KONTAKT

 
 

STRONA GŁÓWNA

Na tej stronie:
     
Zioła mało znane Porady Ciekawostki
Męczennica Ziołoterapia w chorobie alkoholowej Konopie skutecznym lekiem
Mierznica czarna Nasze zdrowie i wygląd Figa
Łzawica, Łzy Hioba Szum w uszach Rozmaryn lekarski
Żmijowiec Prostata Dynia
  Mimowolnie moczenie się u dzieci  
  Schorzenia alergiczne  
  Nerwice i depresje  
  Łuszczyca  
  Dolegliwości oczu  


ZIOŁA MAŁO ZNANE

Męczennica (Passiflora)

PassifloraWystępowanie i wygląd

Łacińska nazwa męczennicy - passiflora - składa się z dwóch części: passio - męka i flora - kwiat. Legenda podaje, że męczennica wyrosła z łez Chrystusa, wiszącego na krzyżu. Być może dlatego cała roślina pnie się w górę, co razem z bocznymi odrostami daje jej formę krzyża.

Męczennice czepiają się pergoli (gdzie osiągają długość do 10m) za pomocą spiralek, bardzo podobnych do biczyków, którym chłostano Chrystusa. Rośliny te posiadają pięciopalczaste liście, przypominające budową dłoń człowieka. Również u odmian żółto kwitnących wyraźnie widać listki, choć zwisające, jak zamknięte dłonie. Ta odmiana najbardziej pachnie.

W centrum kwiatu widzimy trzy słupki, symbolizujące trzy gwoździe, którymi przybito Chrystusa do krzyża. Następnie wyrasta pięć pręcików o owalnej budowie, przypominających tułów człowieka. Rosną one niby pięciu oprawców, którzy dokonali zbrodni na Chrystusie.

Dalsza część kwiatu składa się z podwójnej ilości pręcików, podobnych do korony cierniowej. Jak mówi legenda, korona ta służyć ma do zbawienia wszystkich ludzi. Tuż od środka męczennicy wyrasta dziesięć płatków, przypominających dziesięciu apostołów (albowiem męka odbyła się po zdradzie, czyli bez Piotra i Judasza). Brakuje tylko tego, który chciał włożyć rękę w jego bok; ukrył się on z drugiej strony i występuje tylko w odmianach czerwono kwitnących. Jeżeli odwrócimy kwiat passiflory, to zobaczymy trzy przylistki, symbolizujące Trójcę Świętą - tam też dopatrzyć się można ukrytego niewiernego Tomasza.

Męczennica kwitnie tylko dwa dni, a w trzecim zamyka kwiat; po nim kolejno zakwitają następne. Pierwszych kwiatów nie wolno zrywać gdyż zapylają je owady; z kwiatów tych wyrastają owoce wielkości małego jajka. Jesienią owoce przebarwiają się na czerwono lub pomarańczowo stają się delikatnie kwaśne. Mogą one leżeć całą zimę; gdy zaczną się marszczyć, należy wyjąć z nich duże, czarne nasiona, które można przeznaczyć do rozmnażania w doniczce.

Leczy:

  • Ciśnienie i stres - Z pozostałego miąższu polecam ugotować przepyszny kompot. Dodanie kilku owoców lub płatków dzikiej róży spowoduje, iż będzie on miał niezrównany zapach; owoce jarzębiny czerwonej lub aronii uczynią z niego napój o niespotykanym smaku. Kompot ów obniży nam ciśnienie i sprawi, że zapomnimy o wszelkich bólach i kłopotach dnia codziennego.

  • Alkoholizm i narkomania - Do leczenia alkoholizmu i narkomanii używamy naparu z suszonego ziela. Daje on też dobre wyniki w leczeniu histerii, neurastenii i zaburzeń snu. Działa rozkurczowo w chorobach wewnętrznych takich jak bóle, kolki czy skurcze.

  • Bezsenność, depresja - Passiflora jest dobrym lekarstwem uspakajającym, obniża ciśnienie krwi i poprawia pracę serca. Ciepły i osłodzony miodem pszczelim napar pity trzy razy dziennie po 1/2 szklanki, daje dobre wyniki w przypadku bezsenności, niepokoju, nerwicach, lękach i depresji. Stosujemy go również w tężyczce oraz w padaczce u dzieci (wraz z dodatkiem peonii). Męczennicę chwalą sobie też ci, którzy używali jej w wyczerpaniu nerwowym, astmie, częstoskurczu i półpaścu.

Nalewkę robimy ze świeżego ziela - dajemy trzy kwiaty i pięć liści na 1/2 litra spirytusu, z przeznaczeniem na dłuższe przechowywanie. Na krótkie przechowywanie zamiast spirytusu używamy czystej wódki. Dawkujemy 3 razy dziennie po 30 kropli. Do leczenia używamy całego ziela, ścinanego w słoneczny dzień. Suszymy je w przewiewnym, zacienionym miejscu.

Do góry

Mierznica czarnaMierznica czarna (Ballota nigra)

Występowanie i wygląd

Jest pnąco-zwisającą byliną z rodziny wargowatych. Osiąga wysokość do dwóch metrów. Cała jest owłosiona. Liście ma jajowato-sercowate, ogonkowe, karbowane, ząbkowane. Różowe lub czerwone kwiaty są zebrane w nibykółki, wargowate z pięcioma ząbkami. Kwitnie od czerwca do jesieni. Jeśli nie ma podpór pokłada się na ziemi. Jej lekko nieprzyjemny zapach ginie po wysuszeniu. Rozmnaża się bez trudu, rośnie na przychaciach i wysypiskach.

Mierznica jest zielem łagodnym, sprzyjającym zdrowiu. Pozyskujemy ją sami. Zebrane w słoneczny dzień kwiaty suszymy w miejscu zacienionym, przykryte papierem. Herbatki z mierznicy są nie tylko zdrowe, ale i smaczne.

Leczy:

  • Ogólne - Mierznica czarna ma dość wielostronne działanie na organizm. Stosuje się ją w przeziębieniach, ma tez dobroczynny wpływ na układ nerwowy. W połączeniu z rumiankiem szlachetnym leczy objawy nerwicy, depresji, stresu. Pomaga przy lękach, nudnościach i wymiotach na tle nerwowym oraz zaburzeniach psychicznych.
  • Zaburzenia snu, przeciwbólowe - W połączeniu z chmielem leczy zaburzenia snu, takie jak trudności z zasypianiem, koszmary senne i budzenie się w nocy. Mieszankę stosuje się też przy wyczerpaniu nerwowym, ponadto ma działanie przeciwbólowe.
  • Nastrój, choroba lokomocyjna, cykl miesiączkowy - W połączeniu z rdestem ptasim poprawia nastrój i daje zadowolenie. Z dodatkiem szczypty imbiru stosuje się w chorobie lokomocyjnej. Napary regulują cykl miesiączkowy. Trzeba pić pół szklanki naparu z łyżki ziół dwa razy dziennie. Jeżeli pijemy po raz pierwszy, to rozpoczynamy kurację z łyżeczki ziół. Napar powinien być ciepły, słodzony miodem pszczelim. Po pięciu dniach należy kurację przerwać, po trzech dniach powtarzamy - i tak przez miesiąc.
  • Odprężenie i spokojny sen - Można dodać napar z mierznicy i macierzanki lub melisy do kąpieli, co zapewni nam odprężenie i spokojny sen.
  • Skurcze narządów wewnętrznych - Olejku z mierznicy używamy do wcierania lub okładów przy skurczach narządów wewnętrznych. Możemy go przygotować sami. Łyżkę kwiatów zalewamy oliwką i po 10 dniach jest gotowy do użycia. Ziele suszone wykazuje działanie tylko przez jeden rok. Mierznicę z powodzeniem zastępuje szanta, która ma podobne, ale dłuższe, działanie.
  • Choroby kobiece, hemoroidy - Zarówno z mierznicy, jak i z szanty, z dodatkiem kory dębowej robimy nasiadówki w chorobach kobiecych a w połączeniem z niecierpkiem nasiadówki na hemoroidy. Przy hemoroidach umiejscowionych nisko skuteczne są też tampony nasycone naparem.
  • Choroby serca, cukrzyca - W chorobach serca, zwłaszcza skurczach, mierznicę łączy się z zielem serdecznika, korzeniem kozłka lub kwiatem głogu. Dodana do mieszanek przeciwcukrzycowych podnosi ich skuteczność.
  • Migrena, bóle głowy na tle nerwowym - Ciepły okład na czoło w czasie medytacji leczy migrenę i uciążliwe bóle głowy na tle nerwowym. Dobry efekt przynosi wtedy połączenie mierznicy z głowienką lub kocimiętką.

Do góry

Łzawica, Łzy Hioba

Występowanie i wygląd

Roślina o której mowa pochodzi z rodziny roślin trawiastych Posiada liście szablaste, załamujące się w połowie, zwisające w dół. Kwitnie od czerwca małymi białymi kłoskami również w dół zwisającymi. Od września wydaje czarne owoce, błyszczące które po dojrzeniu, przybierają barwę białą lub siną. Nasiona dojrzałe przypominają swoją budową łzy człowieka płaczącego.

Takimi łzami płakał biblijny HIOB - człowiek prawy mieszkający w Ziemi Św. Nie było drugiego tak bogobojnego, sprawiedliwego, bez grzechu i tak bogatego, którego szatan ukarał niesprawiedliwie. Wtedy to Hiob utracił przez szatana cały swój majątek, płacząc rzewnymi łzami, z których wyrosła jak podaje legenda roślina łzawica, czyli obecne łzy Hioba. Jak widzimy ten najbogatszy Hiob nie załamał się nawet na urągania swojej żony, rodziny oraz sąsiadów. Po utracie całego majątku oraz żony i dzieci Hiob został obsypany trądem i leżąc w gnoju płakał i wierzył nadal w Boga który przewrócił go do większego jeszcze bogactwa.(czytaj Biblię Tysiąclecia str. 557)

Uprawa

Łzawica jest rośliną ozdobną i może być uprawiana w mieszkaniu i będzie wtedy rośliną trwałą stanowiąc nie lada ozdobę gdyż odświeża powietrze w mieszkaniu. Uprawiana w domu wydaje olejki lotne w postaci zapachu zabijając bakterie w otoczeniu. Łzawica uprawiana w gruncie jest rośliną jednoroczną gdyż nie znosi naszych zim i należy co roku rozmnażać z nasion.
Łzawica nie wymaga żadnej pielęgnacji oprócz żyznej ziemi i wody.
Wysyłamy nasiona ziół

Zastosowanie

  • Mąka, dżem, owoce - dojrzałe owoce łzawicy są twarde, błyszczące a po wysuszeniu i otarciu można je mleć na mąkę która jest wysokogatunkową używaną w piekarnictwie do wypieku pumperniklów. Świeże owoce można rozwałkować na desce lub zgnieść w zgniatarce i smarować na chleb.
    Jeżeli chcemy jeść owoce na surowo to należy je moczyć w wodzie a dla dzieci w miodzie przez tydzień i dopiero wtedy pękają i dobrze smakują. Pękają też w ziemi na polu i w doniczce po dwóch tygodniach wyrastając w piękną roślinę podobną do kukurydzy lecz o połowę mniejszą.
  • Paciorki, oczka do pierścionków - z dorodnych wysuszonych nasion można wyrabiać paciorki do wykonywania różańca do modlitwy. Można też wykonywać naszyjniki, oczka do pierścionków i bransoletek oraz innych ozdób. Zasuszone owoce mogą leżeć przez długie lata byleby nie leżały w wilgotnym miejscu przez rok, później zasychają i są trwałe.
  • Dodatek do ciast - dojrzałe i otarte nasiona z łupiny można gnieść wałkiem na desce i jadać jak orzechy. Można je podpiec na patelni używając do ciasta, budyniu kisielu jako dodatek. Mają wtedy smak słodki, orzechowy, smaczny i powinny je używać dzieci gdyż odnawiają się u nich szare komórki mózgu i dzieci rozwijają się prawidłowo.
  • Próchnica zębów, stany zapalne w jamie ustnej - nasiona łzawicy leczą również próchnicę zębów oraz stany zapalne w jamie ustnej. Działają przeciwbólowo, obniżają temperaturę, chłodzą organizm.
  • Działanie antybakteryjne - rozwałkowane nasiona jedzone na chlebie z masłem nie dopuszczają do infekcji i rozwoju grzybic, zabijają też bakterie w przewodzie pokarmowym.
  • Wspomaga trawienie, czyści przewód pokarmowy - okrywa nasion łzawicy stanowi najlepszy błonnik pomagając w trawieniu, tłustych pokarmów oraz czyści przewód pokarmowy z nieproszonych gości jak robactwo.
  • Leczą trzustkę, śledzionę oraz wątrobę - spożywane na surowo nasiona łzawicy leczą trzustkę, śledzionę oraz wątrobę. Dlatego powinny być spożywane w leczeniu i zapobieganiu cukrzycy. Łzawicę przed wojną kupowano z apteki u żydów i cukrzyca nie zbierała takich plonów jak obecnie. U Żydów była to druga roślina używana po cebuli i czosnku na surowo.
  • Artretyzm, reumatyzm, isias - połykane systematycznie 3 razy dziennie po kilka nasion świeżych przez 2 miesiące leczą artretyzm i reumatyzm jak też isias.
  • Nalewki - z nasion można też robić nalewki na wódce do wcierania przy nerwobólach. Tą samą nalewką pitą 3 x dz. po 30 kropli można leczyć przewód moczowy w którym zostaną zabite bakterie w moczu oraz będą leczyć owrzodzenia wewnętrzne. Nie wolno ich tylko przedawkować u kobiet ciężarnych.

Do góry

ŻmijowiecŻmijowiec - Echium

Występowanie i wygląd

Żmijowiec jest rośliną dwuletnią o długich szorstkich łodygach. Kwitnie od maja do lipca niebieskimi wargowymi kwiatami, ścieląc się po ziemi. Kwiaty są rano różowe, a od słońca przybierają kolor niebieski. Żmijowiec lubi podłoże kamieniste, a najwięcej zarasta tereny ruderalne oraz wysypiska.

Zastosowanie

  • Dodatek do mieszanek ziołowych - roślina jest zaliczona do ziół mocno działających, natomiast pszczoły mówią co innego - że jest to roślina miododajna, łagodna, sprzyjająca człowiekowi. Dlatego pszczelarze obsiewają nim swoje tereny pasieczne, a sympatycy fitoterapii pozyskują go jako dodatek do mieszanek ziołowych.
  • Leczy schorzenia układu nerwowego - również dlatego wchodzi w skład mieszanek ziołowych w ziołolecznictwie ludowym, gdyż został wypróbowany i wielu chorym pomógł. Żmijowiec leczy schorzenia układu nerwowego, zwłaszcza w połączeniu z mierznicą czarną (ballota nigra).
  • Nerwobóle, nerwice, melancholia, depresja, układ oddechowy - może też być łączony z rumiankiem lub chmielem, a wtedy leczy nerwobóle. Roślina pomaga w nerwicy, melancholii, depresji. Wpływa też korzystnie na układ krążenia, zwłaszcza z kwiatem głogu. Dobrze też działa na układ oddechowy, gdyż pomaga odkrztuszać flegmę. Ma również właściwości napotne i przeciwkrwotoczne.
  • Zaburzenia snu - natomiast w połączeniu z chmielem leczy zaburzenia snu. Żmijowiec stosowany jako napar z nasturcją zabija bakterie oraz neutralizuje jady po ukąszeniu gadów i owadów.

Żmijowiec jest też rośliną magiczną, gdyż jego szczytowe kwiatki otwierają się nocą, zwracając się w stronę gwiazd i księżyca. Astrologia podaje, że żmijowiec rozmawia nocą z planetami. W sklepach zielarskich żmijowca brak.

Do góry

PORADY

Ziołoterapia w chorobie alkoholowej

  • Pić kawę z wiesiołka (Aenothera biennis) dwa razy dziennie po szklance. Leczenie trwa pół roku. Wiesiołek leczy szereg chorób. Kawa sporządzona z nasion wiesiołka jest bardzo smaczna. Wiesiołek można uprawiać samemu w ogrodzie lub kupić w Herbapolu.
  • Pić pół szklanki naparu z macierzanki (Thymus serpyllum) oraz kieliszek soku z mniszka (Taraicacum officinalis) z ziela, korzenia lub napar z tego ziela dwa razy dziennie. Herbatka z macierzanki wzmacnia organizm oraz oczyszcza oskrzela i płuca. Usuwa też zadawniony kaszel nikotynowy u osoby palącej i pijącej. Mniszek ma właściwości lecznicze dróg żółciowych, hemoroidów, uspokaja nerwice oraz usuwa wypryski skórne spowodowane zatruciem alkoholu, jak i mięsa, głównie wieprzowego.
  • Pić słabą herbatę z widłaka (Lycopodium clavatum), która pomaga w bólach newralgicznych. Przeważnie mężczyźni są mniej cierpliwi na ból i dość często wtedy sięgają po alkohol.
  • Pić macerat z korzenia świecznicy (Cimcifuga racemosa) aż do całkowitego uwolnienia się od nałogu.
  • Surówki ze świeżych owoców i warzyw należy przyprawiać szczyptą świeżego ziela kopytnika (Asarum europeum), które zniechęca do picia alkoholu. Jednocześnie kopytnik leczy inne schorzenia: nieżyty dróg oddechowych, drogi moczowe, usuwa wypryski skórne, uzdrawia przewód pokarmowy i przywraca apetyt. Trzeba jednak podkreślić - uwaga! - że kopytnik jest zielem trującym.
  • Jeść codziennie wieczorem przez trzy miesiące 10 dkg pestek z dyni (Cucurbita papeo), zaś obiad warto posypać świeżymi listkami macierzanki lub suszonym proszkiem z tej rośliny. Podczas kuracji należy unikać życia towarzyskiego, które przeważnie łączy się ze spożywaniem alkoholu. Można pić również herbatę z ziela męczennicy (Passiflory).
  • Jeść dwa razy dziennie łyżkę nasion kapusty wraz z pokruszonymi dwiema dojrzałymi szyszkami chmielu (Humulus lupulus) lub pokruszonym zielem piołunu (Arthemisia abisynhium) - jednak w mikroskopijnej ilości, jest to bowiem ziele trujące!
  • Pić dwa razy dziennie po trzy łyżeczki soku z kiszonej kapusty oraz po łyżce soku z owoców brzoskwini lub liści z brzoskwini. Dwa razy w tygodniu zażyć biosauny z ziela kopytnika. W okresie tej terapii stosować dietę jarską.
  • Jeść przez dziesięć dni tylko potrawy kwaśne. Posiłki muszą być pozbawione mięsa, ziemniaków, soli i cukru. Chleb jest dopuszczalny w niewielkiej ilości. Przy tak ścisłej diecie zanika głód alkoholowy. Taką ziołoterapię warto zakończyć jednym z leków homeopatycznych: NUX VOMICA D12 lub LACHESIS D12 według przepisu podanego na opakowaniu.
  • Pić co drugi dzień słaby napar z ziela popłochu (Onopordon acanthimn), przede wszystkim gdy występuje marskość wątroby oraz choroba przewodów moczowych. Jest to ziele trujące, dlatego należy je używać w małych ilościach!
  • Pić napar z pączków topoli (Tremula populos) trzy razy dziennie po szklance, słodząc miodem pszczelim. Leczenie przyniesie szybciej pozytywne rezultaty, jeśli uzależniony od alkoholu dwa razy w tygodniu zastosuje saunę z kopytnika oraz macierzanki. Wskazany jest też oszczędny tryb życia, podczas terapii nie wolno spożywać alkoholu, zaś głód alkoholowy będzie powoli zamierał.
  • Przygotować mieszankę ziołowa z czterech części suszonego oraz jednej sproszkowanego ziela piołunu i ziela traganka (Astralajgus głycapholos). Mieszankę w miligramowej ilości należy spożywać, popijając wodą, przez okres dwóch miesięcy, z tygodniową przerwą po miesiącu. Z tych samych ziół można stosować napar, który wyleczy dolegliwości przewodu pokarmowego. Oczyści także organizm ze złogów i uczyni wstrętnym spożywanie alkoholu.

Do góry

Nasze zdrowie i wygląd

  • Zacznijmy od pielęgnacji głowy, bo wtedy cały organizm będzie zdrowy. A więc zaparzmy około 20 dag otrąb pszennych i włóżmy ciepłe do przygotowanego czepka z gazy, nakładając go na głowę na 2 godziny lub na całą noc, przez 5 wieczorów. Jeżeli powtórzymy to więcej razy, to nasze cebulki włosowe ożyją, powodując wyrastanie nowych włosów w postaci meszka, a za rok wyrosną nam nowe, włosy zdrowe, mocne. Jeżeli będziemy przy tym płukać głowę 2 razy w tygodniu pokrzywą, łopianem, skrzypem lub znamieniem kukurydzy, to lekarz dermatolog nie będzie potrzebny.
  • Zadbajmy o ładną, zdrową cerę. Aby temu sprostać, należy skórę twarzy zmywać ziołami 2 razy dziennie po umyciu. Można zmywać naparem z lipy, rumianku, arniki, nagietka lub podbiału. Nie należy już nakładać kremu. Po tygodniu zmarszczki zaczną znikać, a cera nabierze ładnego wyglądu oraz zdrowego wigoru. Aby to przyspieszyć dobrze jest masować 2 razy dziennie receptory odpowiadające za piękną cerę na twarzy oraz szyi. Natomiast jeżeli chcemy twarz odmłodzić i rozjaśnić to użyjmy rumianku, ogórecznika, arniki lub nagietka. Jeżeli mamy plamy, piegi i przebarwienia to należy zrobić krem z pietruszki z dodatkiem soku z cytryny oraz tłuszczu gęsiego i wcierać go na noc. Jeżeli występują defekty i uszkodzenia skóry lub ubytki po trądziku, oparzeniu czy operacji chirurgicznej, to użyjmy do tego celu skrzypu, ogórecznika lub propolisu, przemywając 2 razy dziennie twarz.
  • Jeżeli mamy czerwony lub siny nos z odmrożenia, to smarujmy go 2 razy dziennie tranem. To samo dotyczy wydłużonej twarzy, nosa i brody oraz odstających uszu. Do tych celów firma Alba Thyment w Poznaniu, ul. Kossaka 21 posiada wygodne inhalatory, pewne w użyciu. Jeżeli mamy czerwone żyłki na twarzy, lub pękające naczyńka to użyjmy nagietka z rumiankiem lub centurii z dodatkiem granatu.
  • Jeżeli mamy brodawki dziedziczne lub polekowe czerniaki to należy wybielać je kremem z pietruszki. To samo dotyczy narośli, które należy przemywać jaskrem lub rozchodnikiem, przytulią lub rukwią wodną.
  • Aby nasze ciało było piękne, młode i wolne od chorób to używajmy do kąpieli mleczka z ugotowanych płatków owsianych lub otrąb z dodatkiem miodu. Najbardziej wskazane do kąpieli jest używanie koziego mleka lub toniku, z tegoż mleka z dodatkiem kilku kropli soku ze świeżego krwawnika lub Jego naparu z suszu. Tego nie zastąpi żaden specyfik.
  • Jeżeli mamy cerę bladą, to użyjmy prawoślazu, lipy, arniki, dziewanny, ananasa lub banana, również jako kremu. Możemy też wykonać dezodorant z płatków rozwijającej się róży. Po 14 dniach otrzymamy szybkie i długotrwałe efekty.
  • Jeżeli mamy twarz zbyt czerwoną lub czerwieniejącą „na zawołanie” to masujemy dwa razy dziennie drugi staw palca środkowego tak u prawej, jak u lewej ręki po dwie minuty. Jest to sprawa nadciśnienia.
  • Jeżeli mamy cerę tłustą to masujemy 2 razy dziennie receptory twarzy tuż pod policzkami, tłuszcz będzie spalany, a my będziemy szczupleć. Twarz nabierze ładnego wyglądu i będą się usuwać choroby skóry.
  • Do cery suchej użyjmy tranu z dodatkiem zmielonego pyłku lub mleczka pszczelego. Aby suchą skórę ujędrnić i wybielić zmywajmy ją raz dziennie geranium, kopytnikiem, ogórecznikiem lub dodajmy nieco esencji energetycznej doktora Bacha.
  • Na koniec zadbajmy o wyraźny, piękny głos używając do płukania gardła werbeny i skrzypu lub przemacerowanego czosnku w wodzie. Płukać należy 2 razy dziennie.

Do góry

Szum w uszach

Szum w uszach to jest często owoc nie wyleczonej nerwicy i zatrucia. Jeżeli do tego dojdzie jeszcze miażdżyca, to szum będzie podobny do huku drutów telefonicznych i będzie bardziej dokuczliwy.

  • Polecam płukanie uszu. Najlepiej zastosować do tego świeże czyli zielone zioła, np. niecierpka rolnego. Ponadto do tych ziół należą: fiołek trójbarwny, nasturcja, komonica, konikleca czubata, żmijowiec zwyczajny, ożanka pierzastosieczna, czyściec prosty, jasnota i świecznica.
    • Pozyskane świeże zioła łączymy po dwa lub trzy rodzaje, biorąc po kilka kwiatów i listków zebranych w słoneczny dzień. Zagotowujemy je naparzając pod przykryciem pół godziny. Następnie przecedzamy, podgrzewamy i płuczemy uszy ciepłym naparem 3-4 razy dziennie przez okres dwóch tygodni.
    • Do płukania używamy gumowej gruszki. Podczas płukania napar będzie wylewał się z uszu, czyszcząc je i lecząc. W czasie zabiegu należy położyć się na chwilę to na jednym boku, to na drugim, by zatrzymać ciepły napar w kanale usznym. Może wówczas wystąpić lekki zawrót głowy, który wkrótce znika. Deptać głęboko w piasku stopami trzy razy dziennie po 10 minut, wlewając do ucha po kilka kropel ciepłego olejku migdałowego lub geraniowego lub rycynowego albo rozmarynowego.
    • Na noc należy włożyć do uszu watę nasączoną olejkiem. Olejek ten robi się tak: 5 słodkich migdałków zetrzeć na tarce i zalać oliwką z oliwek lub olejkiem rycynowym tak, aby pokryć migdały. Olejek powinien stać 5 dni, którym należy raz dziennie wstrząsnąć, Po odcedzeniu nadaje się do terapii.
    • W podobny sposób można samemu wykonać olejek geraniowy i rozmarynowy ze świeżych ziół, biorąc jedną łyżkę ziół i tyle oliwki, aby pokryć pocięte zioła w słoiku. Olejkiem rozmarynowym można też nacierać miejsca dotknięte paraliżem lub innym unieruchomieniem.
    • Zaparzyć susz z koniczyny czerwonej (lub świeża koniczynę). Gdy nieco ostygnie, nachylać się nad tą uzdrawiającą parą raz jednym uchem, a raz drugim przez 15 minut dwa razy dziennie przez okres 10 dni. Przed tym zabiegiem należy głowę zawinąć ręcznikiem. Na noc trzeba włożyć do uszu watę nasączoną jednym z olejków.
  • Pijawki lekarskie też są skuteczne w likwidowaniu szumu w uszach. Również pomagają one z przeziębieniu i miażdżycy. Należy przystawiać sobie za uchem po dwie pijawki.
  • Warto też masować receptory, odpowiadające za uszy i miażdżycę, mieszczące się na rękach i kręgosłupie. Masować należy kciukiem lub palcem wskazującym. Natomiast kręgi szyjne, piersiowe i krzyżowe należy masować szczotką na rączce trzy, cztery razy dziennie. W dni chłodne i wietrzne należy nosić watę w uszach do chwili wyleczenia. W czasie tej terapii należy zachować dietę jarską. Nie wolno wtedy jeść lodów ani pić zbyt zimnych płynów. Nie wyleczony szum w uszach prowadzi do trwałej głuchoty.

Do góry

Prostata

W kwietniu, maju i czerwcu prostatę u mężczyzn najlepiej leczyć w sposób następujący: należy uszyć worek z gazy, płótna lnianego lub konopnego, napełnić go w dzień słoneczny liśćmi brzozy - osiki (tremula populus). Worek ogrzać i nałożyć na brzuch od pępka przez krocze aż do kręgów lędźwiowych. Położyć się najlepiej wieczorem, wypijając przedtem szklankę ziół napotnych, takich jak lipa, dziki bez, jeżyna, rumianek, kora wierzby, fiolek lub ogórecznik wraz z miodem, cytryną lub kieliszkiem koniaku, aby dobrze wypocić cały organizm. Po takiej napotnej kuracji nazajutrz należy prowadzić bardzo oszczędny tryb życia i przez tydzień pić napar ze skrzypu, serdecznika, wierzbownica, nawłoci lub perzu. Ta recepta zielarska dotyczy prostaty I i II stopnia. Po tej kuracji choroba zazwyczaj już nie wraca.

Przy wszelkich chorobach dróg moczowych, zachowując dietę jarską, należy podawać choremu dwa razy dziennie po łyżce mleczka z konopi (dzieciom - łyżeczkę) lub smarować okolice nerek i pępek tym mleczkiem, popijając jednocześnie dwa razy dziennie przez okres dwóch tygodni napar z następujących ziół: borówka brusznica, ogonki liściowe czereśni (zwłaszcza dzieci) z rumiankiem. Osoby dorosłe powinny używać kawy z żołędzi dębu wraz z nasionami lipy lub pić napar z koniczyny czerwonej wraz ze stosowaniem kąpieli z dodatkiem wywaru z koniczyny czerwonej.

Do góry

Mimowolnie moczenie się u dzieci.

Radzę wziąć cztery łuski bobu, rozdrobnić, zalać szklanką zimnej wody na pięć minut. Następnie gotować przez pięć minut, a po ostygnięciu dawać pić dzieciom moczącym się (do lat pięciu), dwa razy dziennie po pół szklanki (osłodzone miodem pszczelim) przez okres pięciu dni. Dla osób dorosłych należy zwiększyć ilość łusek do 10, przedłużając kurację do dziesięciu dni.

Do góry

Schorzenia alergiczne.

Proponuję dzieci kąpać przez 10 dni w uczepie trójlistkowym (bidens tripartitus). Leków farmakologicznych nie podawać dlatego, gdyż delikatna, nie wykształtowana jeszcze wątroba, wyrzuci leki w postaci alergii. Z chorym dzieckiem stawać raz dziennie po 10 minut pod kwitnącą czeremchą. Podawać do picia kozie mleko dwa razy dziennie. Dorośli powinni pić kieliszek wina z drobnych owoców raz dziennie lub macerat z ziół: omanu, podbiału, mięty, fiolka, rdestu, sosny lub dziewanny. Wystarczy wybrać dwa z tych ziół.

Do góry

Nerwice i depresje.

Trzeba pić mierznicę czarną (ballota nigra) wraz z rumiankiem przez dwa miesiące; choroba już nie wraca. Mierznica nie ma przyjemnego zapachu, ale jest skuteczna.

Do góry

Łuszczyca

Na łuszczycę, egzemę, wypryski, grzybice oraz bielactwo polecam okłady ze świeżych ziół, takich jak: lipa, łopian, krwawnik, dziewanna, bluszczyk, arnika, babki, uczep trójlistkowy i ogórecznik.

Do góry

Dolegliwości oczu

Przy słabnącym wzroku należy smarować powieki szafranem, mleczkiem z konopi lub koprem włoskim. Na ropiejące oczy nadaje się doskonale młoda cebula gotowana w kozim mleku. Woda piołunowa destylowana na zaczerwienione, chore oczy jest wyśmienitym lekiem. Gdy mamy zapalenie spojówek warto zastosować świetlik i rumianek. Chaber, prawoślaz i szałwia wzmacniają wzrok. Na wrzody i nowotwory dna oka najlepiej nadaje się z sok z marchwi, olej lniany oraz mleczko z konopi. Przeciw zaćmie oka dobry jest rozmaryn. W czasie rekonwalescencji i po operacjach oczu wskazane jest stosowanie nagietka, centurii, rozmarynu, aloesu i perzu na wodzie destylowanej na takie dolegliwości oczu jak: podsiniałe worki, zmęczenie, ból, odklejanie siatkówki, ropienie, katar oczu, bielmo, kurza ślepota, jęczmień, świerzb, katarakta i opadające powieki.

Do góry

Ciekawostki

KonopieKonopie skutecznym lekiem.

Wśród konopi rozróżniamy 3 gatunki - canabis sativa, czyli konopie siewne, uprawiane w Europie, canabis indica, czyli konopie indyjskie uprawiane w ciepłym i wilgotnym klimacie w celu otrzymania środka odurzającego pod nazwą haszysz. Jest też 3 gatunek konopi dzikich canabis ruderalis. którym żywi się dzikie ptactwo.

Ja zajmę się tym pierwszym gatunkiem konopi siewnych, gdyż jest to wielce ważna roślina ze względu na jej walory lecznicze wypróbowane w moim gabinecie zielarskim przez 10 lat.

Nasiona konopi europejskich zawierają fitynę, której najwięcej zostaje w tzw. makuchu, czyli w odpadzie z wyciskania cennego oleju. Z fityny lub też nasion (można kupić na rynku) otrzymujemy najcenniejszy lek używany w medycynie do leczenia wielu chorób, zwłaszcza chorób przewodu pokarmowego oraz chorób przewodu moczowego, a nawet nowotworów, zwłaszcza u dzieci, na co mogę przedłożyć wyniki badań osób wyleczonych. Możemy je stosować w następujących chorobach:

  • Mleczko z utłuczonych ziaren konopi (w ilości l łyżki), zalane szklanką ciepłej przegotowanej wody, leczy przewód moczowy przez nerki, miedniczki, pęcherz, cewkę aż do ujścia. Również dobre wyniki notuję w nieżycie przewodu pokarmowego, zwłaszcza w owrzodzeniu żołądka i dwunastnicy.
  • Mleczko konopi stosujemy w krwiomoczu, w bólach gośćcowych oraz jako okłady w stanach zapalnych prawie wszystkich narządów u kobiet. Dobre wyniki są w gruźlicy płuc, żółtaczce, hemoroidach, owrzodzeniach tak zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Mleczko również leczy polucję, padaczkę, niedokrwistość, krzywicę, histerię, impotencję, oparzenia oraz stany zapalne oczu.
  • Włókno przykładane na różę ciała, na przemian z podbiałem, daje bardzo dobre wyniki.
  • Amerykanie łączą makuch konopny z pestkami dyni, żując je jak gumę do żucia na różnych posiedzeniach, zachowując przez to dobre zdrowie. Kobiety tamtejsze używają makuch do maseczek.
  • Nie można tutaj pominąć używania ziarna przy wychowie szlachetnego ptactwa, jak też do otrzymywania najcenniejszego oleju mocno bakteriobójczego w pokonywaniu gronkowca, paciorkowca oraz innych bakterii.
  • Trudno też pominąć nalewki oraz maści stosowane w nowotworach jako okłady i stosowania wywaru z makucha w puchlinie wodnej, hemoroidach, upartych odciskach między palcami, jak też w bezsenności. Przed wojną olej konopny zastępował tran, a używaliśmy go z przyjemnością.
  • Warto wiedzieć, że konopie czyszczą i uwalniają ziemię od bakterii oraz różnych chorób grzybowych, jak też gryzoni na długie lata.

Do góry

FIGA (ficus carica)

Jak mówi Biblia, figa jest najstarszą roślina świata, a jej ojczyzną są obszary Azji i wybrzeża Morza Śródziemnego. Stamtąd importujemy owoce tej rośliny. Chociaż, obecnie można już spotkać ją w Polsce, gdzie hodowana jest przez armatorów w ogrzewanych szklarniach lub ciepłych, słonecznych mieszkaniach.

  • Owoce figi mają duże znaczenie w medycynie naturalnej. Posiadają bowiem właściwości leczące owrzodzenia, chorobę Bergera, rany rakowate trudne do zagojenia. Jak mówi literatura zielarska figa leczy serce, naczynia krwionośne, anemię, gardło, przeziębienia.
  • Owoc figi suszony i sprasowany jest coraz bardziej poszukiwany. W celach leczniczych podawany jest, w postaci naparu, jako herbatka owocowa.
  • Herbata z figi, używana na miesiąc przed zimą zabezpieczy nas przed przeziębieniem. Szczególnie polecana dla dzieci na wzmocnienie odporności.

Drzewka figowe można zakupić w kwiaciarni. Jeśli uda się komuś rozmnożyć tę roślinę w domu będzie to wielkim sukcesem, a świeże owoce wielkim rarytasem na stole.

Włączmy figi do codziennego jadłospisu. Spożywajmy je w postaci suszu, naparu, dodawajmy do herbat, zwłaszcza ziołowych, bo podnoszą one walory smakowe i korzystnie wpływają na nasze zdrowie.

Do góry

RozmarynROZMARYN LEKARSKI (rosmarinus officinalis)

Rrozmaryn lekarski jest rośliną pokojową i występuje w trzech gatunkach; dawniej był uprawiany jako zimozielona krzewinka. Należy do rodziny wargowatych, wyrasta nawet do 2 m. Liście posiada wąskie, szydlaste, lekko zwinięte od spodu, białe, pokryte kutnerkiem. Kwitnie niebiesko, drobnymi, dzwonkowatymi kwiatuszkami. Posiada mocny, ciekawy zapach, zbliżony do lawendy.

W czasach biblijnych - o czym mówi Pismo Święte - wierzono w moc uzdrawiającą rozmarynu; z tego też względu był powszechnie uprawiany w ogrodach. Towarzyszył chrztom, ślubom i pogrzebom jako składnik wianków i bukietów.

Obecnie rozmaryn wrócił do łask i jest ceniony ze względu na zawarte w nim olejki, flawoliny, kwasy, garbniki i inne składniki lecznicze. Jest też stosowany w kuchni jako przyprawa do mięs, wędlin, bulionów, pieczeni, pasztetów.

W ziołolecznictwie używa się go do poprawienia wzroku i apetytu, a także przeciw bólom głowy i żołądka oraz jako środek wiatropędny. Rozmaryn posiada też zastosowanie w kosmetyce wchodzi w skład kremów, szamponów, toników, wód oraz różnych mieszanek ziołowych.

Rozmaryn, uprawiany w mieszkaniu, przynosi szczęście, a po jego listki powinna sięgać kobieta w każdym wieku. Nietrudno przekonać się o zaletach jego zapachu. Nie na darmo śpiewa się: O, mój rozmarynie...

Przepis na pasztet z rozmarynem:

Oczyścić jeden duży seler, utrzeć go na tarce, dodać 2 łyżki posiekanego rozmarynu, jedną bułkę, namoczoną w mleku, dwa jajka, 10 dkg gotowanych suszonych grzybów lub cielęciny, przyprawić do smaku. Na wierzchu położyć kostkę masła lub dać oleju z pestek winogron Piec 30 min., a po ostygnięciu pokroić w plastry.

Do góry

Dynia

Dynia nie jest wprawdzie ziołem, ale leczy wiele schorzeń, i to nie gorzej niż zioła czy inne specyfiki naturalne. Każdy, kto przekonał się o jej leczniczych właściwościach, ma ją stale w swoim jadłospisie. Ja sama jestem miłośniczką tego skromnego, a tak ważnego dla naszego zdrowia warzywa. Jednak aby je docenić, trzeba poznać jego działanie. Im szybciej, tym lepiej. Może bowiem bez wielkich kosztów pozbędziemy się dręczących nas dolegliwości, a do tego rozsmakujemy się w kuszących rozmaitymi barwami owocach, docenimy walory pędów, młodych liści i kwiatów. Naprawdę warto...

Dynia jest odpowiednikiem naszej głowy (ma podobny kształt). Co więcej, dzieli się na wiele członów, przypominających narządy człowieka, np. miąższ dyni składa się jak gdyby ze sznurków przywodzących na myśl jelita. Pestki dyni to małe gruczoły (jajniki, prostata itd.), jak też woreczek żółciowy. Oto dlaczego warto leczyć się dynią. Ale nie wolno przy tym zaniedbywać stosowania leków i diety zalecanej w chorobach konkretnych narządów wewnętrznych.

A oto jeden z licznych przykładów skutecznego działania dyni:

Chora po przebytym zapaleniu nerwu trójdzielnego cierpiała na bóle głowy, zębów, oczu. Lekarz skierował ją do szpitala. Pacjentka nie zgodziła się. Wtedy poleciłam jej kurację - ciepłe okłady z utartej dyni na czoło i twarz, 2 razy dziennie. Już na trzeci dzień 𔄮przejrzała na oczy” (według jej słów), a po 10 dniach przestała ją boleć głowa, znikły też plamy i zmarszczki na twarzy. Zachwycona skutkami leczenia, wydrążyła miąższ z jednej połówki i nagrzany nakładała na głowę dwa razy dziennie na pół godziny. Nie muszę dodawać, że dynia zadomowiła się w jej kuchni na stałe.

Dynia, bez przesady, jest dobra na wszystko: pomaga w leczeniu prostaty, cukrzycy, otyłości, stwardnienia tętnic, robaczycy, chorób przewodu pokarmowego, wątroby, trzustki, śledziony, uszu, wzmacnia też potencję, oczyszcza organizm z toksyn... Możemy z niej sporządzać soki, surówki, pasty, smakowite dania obiadowe.

Zastosowanie

Teraz, kiedy już bliżej poznaliśmy to ciągle nie doceniane, a tak wartościowe warzywo, możemy przejść do praktyki. Polecam kilka wypraktykowanych przepisów, do stosowania w konkretnych schorzeniach.

  • Stosujemy w chorobach przewodu moczowego i prostaty - wybieramy dojrzałą żółtą dynię, nacinamy i drążymy w niej mały otwór, nie wyrzucając ani kawałeczka z owocu. Do środka wsypujemy cukier - tyle, ile się zmieści, zasklepiamy otwór wydrążonym kawałkiem dyni. Po dziesięciu dniach odsklepiamy otwór, wylewamy z niej płyn, dynię wyrzucamy. Ten leczniczy (przypominający spirytus, ale tylko smakiem) „alkohol” pijemy 2 razy dziennie po kieliszku, po jedzeniu, przez miesiąc.
  • Pomocne w chorobach wewnętrznych, a nawet nowotworowych - łodygi i liście dyni przepuszczamy przez sokowirówkę i otrzymany sok stosujemy do okładów (zawsze ciepłych).
  • Sok z owoców dyni - dynię wyciskamy w sokowirówce - ma wielorakie zastosowanie:
    1. Likwiduje bóle głowy - pity 2 razy dziennie, po 1-2 szklanki oraz wcierany w skórę głowy;
    2. Leczy szum w uszach - podgrzany i wpuszczany po kilka kropli do uszu (podczas zabiegu leżymy raz na jednym, raz na drugim boku, po opróżnieniu soku z ucha, należy je oczyścić);
    3. Leczy skórę i wygładza - używany do kąpieli (po jednej szklance) przy różnych wypryskach i chorobach skóry.
  • Leczy wątrobę, śledzionę, obniża poziom cukru we krwi - pity przez dwa miesiące sok z owoców dyni połączony z kilkoma kroplami soku z mniszka lub ostropestu.
  • Surówki z dyni: 10 dkg obranej statej dyni zmieszać z drobno pokrojonymi śliwkami węgierkami (10 śliwek), przyprawić śmietaną. Dynię można łączyć z jabłkiem, pomidorem, pasternakiem, selerem itd. Sprawdzonymi dodatkami do tych surówek są takie warzywa, jak: kapusta, papryka, cebula, marchew, rzodkiewka, chrzan w zależności od gustu. Dynię bez dodatków można przyprawiać miodem lub octem owocowym.
  • UWAGA!: dynia z brukwią l rzepą, skropione olejem z konopi to surówka stosowana przez nasze babcie, jeśli mąż nie sprawdzał się w łóżku (o wiagrze nikt nie słyszał!). Podobno surówka ta była wręcz przysmakiem mężczyzn, którzy chcieli być zdrowi, sprawni i mocni.
  • Zupa z dyni: ugotować 10 dkg pokorojonej dyni, zalewając pod koniec gotowania pełnym mlekiem, dodać ugotowany makaron lub kaszę manną, kuskus czy kaszę gryczaną. Zupę lekko solimy lub słodzimy. Można ją jeść kilka razy dziennie, a nasz organizm będzie się jej ciągle domagał.
    Potrawa czyści przewód pokarmowy z toksyn, pomaga pozbyć się otyłości.
  • Pasta z pestek z dyni: pestki z dyni po wyłuskaniu zemleć w młynku do kawy wraz z ziarnem słonecznikowym (1:1), dodać miodu. Smarować chleb i dawać dzieciom na poprawę pamięci. Pasta wzbogacona zmielonymi orzechami (1:1) zapewnia prawidłowy rozwój mózgu, a podawana w wieku dziecięcym zabezpiecza dzieci przed bezpłodnością w wieku dorosłym oraz innym i chorobami.
    Pomaga także przy dolegliwościach związanych z prostatą oraz przy chorobach skórnych.
  • Dynia na słodko: z 1 kg obranej dyni wydrążyć ozdobne kulki i obgotowujemy je w wodzie źródlanej z dodatkiem cukru (1:1), rodzynek lub octu owocowego. Włożyć gorące do słoików i zamknąć bez pasteryzowania. Zimą kulkami połączonymi ze śmietaną polać ugotowany ryż lub makaron. Kulkami można ozdabiać ciasto lub galaretki, można też je dodawać do musii, płatków kukurydzianych itp.

Serdecznie zapraszam do wypróbowania podanych przepisów i do sprawdzenia dobroczynnego na nasze zdrowie działania dyni.

Do góry

Rozmiar: 1048 bajtów